wtorek, 26 marca 2013
Inne takie... - Moonshine (628)
niedziela, 17 lutego 2013
Jeden z (ponad) Trzydziestu, czyli Rysunek Miesiąca - Podsumowanie (610)
To było ciekawe doświadczenie.
Ostatniego dnia festiwalu, wspólnie z operatorem wymyśliliśmy sobie, że może by tak wykorzystać to, do czego szkolony byłem przez kilka lat i ulepić na tę okazję krótką animację. Czasu na to było niewiele bo tylko 3 godziny, żar lał się z nieba, kurz wdzierał w każde możliwe miejsce, a my torturowaliśmy naszych aktorów przeganiając ich po festiwalu na wszystkie możliwe sposoby. Pewnie skończyłoby się to ich i naszym odwodnieniem, gdyby nie pomoc Gosi, której z tego miejsca dziękuję.
Panie, Panowie. Przed Państwem "Superbohatery 4"!
To jedyna rzecz którą pomimo tego że wyszła z pod mojej ręki, jestem w stanie oglądać na okrągło (mogę mówić tutaj o niegroźnym uzależnieniu), bawiąc się przy tym doskonale i znajdując za każdym razem coś nowego (uwielbiam "oddychającą" foliówkę). Chyba jestem mało wymagającym widzem...
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Jeden z (ponad) Trzydziestu, czyli Rysunek Miesiąca (601)
569
570
571
wtorek, 11 grudnia 2012
Inne takie... - Walki w klatkach (577)
Co robicie w czwartek wieczorem? Jeśli nie macie jeszcze planów, to zapraszam do Łodzi na "Walki w klatkach 3", czyli przegląd filmów animowanych studentów łódzkiej szkoły filmowej.
Genezy tej imprezy nie znam. Nie wiem kto wpadł na pomysł, ani kto ją zorganizował jako pierwszy. Wiem natomiast, że warto wygospodarować sobie trochę czasu i się odchamić.
13 grudnia, godzina 19:00, Klub SZAFA, ul. Rewolucji 1905r. 10 Łódź
Pozdrawiam, Piotrek
wtorek, 21 sierpnia 2012
Inne takie... - Robactwo
To że nowe rysunki od jakiegoś czasu nie powstają, nie znaczy że próżnuję. Wręcz przeciwnie. Uwijam się jak pszczoła w miodzie, lub - co dla treści bloga właściwsze – jak mucha w gównie. Pracuję bowiem wspólnie z Robertem (którego rysunki już tutaj oglądaliście) i Konradem (którego rysunków tutaj jeszcze nie widzieliście) nad pierwszym polskim animowanym serialem dla dorosłych.
O czym będzie serial? Będzie to satyra społeczna, ubrana w kostium owadów, co pozwoli nam skutecznie ominąć jakże upierdliwą poprawność polityczną.
Główni bohaterowie:
Pająk – gentleman
Mucha – cham (brat pająka)
Karaluch – malkontent z wieczną depresją
Komar – hipis intelektualista
Pchła – niekomunikatywny wariat
Projekty postaci
Jest już gotowy scenariusz i część projektów plastycznych. We wrześniu wychodzimy z fazy dewelopmentu i zaczynamy produkcję. Ekipa składa się z wybitnie utalentowanych i gruntownie wyszkolonych twórców – Roberta, Konrada i mnie (wszyscy bez wyraźnej nadwagi, a włosy siwieją nam tylko w miejscach niewidocznych osobom, którymi nie jesteśmy zainteresowani). Więcej zdradzić nie mogę, bo Bliźniaki stoją mi nad łbem i grożą obcięciem kciuków, co podobno cholernie boli.
Archiwalne zdjęcie przedstawiające efekty pierwszego spotkania ekipy
We wrześniu spodziewajcie się naszej ofensywy na portale społecznościowe.
piątek, 30 września 2011
Rysunek Miesiąca - Wrzesień
Jak to mówi zupełnie nieznane powiedzenie ludowe które przed chwilą ukułem - wrzesień, wrzesień, wrzesień. A skoro koniec miesiąca, to czas na wybór najlepszego rysunku. Oto kandydatki w pełnej krasie:
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
A jaki był wrzesień? Rysunkowo niezły. Prywatnie chyba też. Co prawda nie wygrałem 55 milionów, ale czego się można spodziewać inwestując 3 złote? Teraz już wiem że więcej bym zyskał wrzucając je do automatu z kawą. Taka lekcja na przyszłość.
Dzisiaj kurier dostarczył mi bilety na październikowy mecz footballu amerykańskiego, który odbędzie się w świątyni piłki kopanej. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, która przez to wygląda jak solidnej wielkości dupa obrócona w poprzek :) Jak to jednak niewiele mi trzeba do szczęścia.
We wrześniu byłem też na premierze filmu "Świteź", przy którym pracowałem ładnych kilka lat temu. Jeśli gdzieś będzie grany - obejrzyjcie. Podróżuje po festiwalach zbierając zasłużone laury. Pamiętam jak przy okazji jednej z imprez w Se-Ma-Forze powiedziałem Kamilowi, że jeśli film mu się nie uda, będę jego najgłośniejszym krytykiem. Jeśli jednak film będzie dobry, klęknę przed nim i wszystko odszczekam. Cóż. Skoro się powiedziało "A"... Kamil. Jeśli jakimś cudem trafisz na tego bloga, to wiedz że odszczekuję, przyznaję się do błędu, kajam... I nawet mi nie przeszkadza że wyciąłeś sceny w których "występowały" namalowane przeze mnie roślinki. Chylę czoła.
Rzecz kolejna, to Falbana. Koń Asi, którego życie pomagaliśmy ratować. Wiedzcie że wrócił do domu i ma się dobrze.

We wrześniu wystartował też fan page bloga Magdy i Tomka "Not Born In The USA" w niewiele ponad 24 godziny zbierając ponad 100 fanów. Gratuluję, trzymam kciuki i zachęcam do odwiedzin.
A muzycznie dzisiaj (już po raz drugi na blogu) Future Islands. Jest okazja żeby o nich przypomnieć, bo 11 października wydają kolejną płytę. Tak przynajmniej informują na swojej stronie, bo "On the Water" w internecie już jest...
Uwielbiam facetów prawie równie mocno jak Davida Bowie i King Crimson. Trzech gości o aparycji muzyków z Budki Suflera którzy robią lekką muzykę, której z przyjemnością się słucha. Ich najnowsza płyta nie jest może tak odkrywcza jak "In Evening Air" i brak na niej kawałków typu "Viero's Eye", ale i tak jest nieźle. Może po prostu moje oczekiwania były zbyt duże? Jest przyjemnie sentymentalnie. Cholernie przyjemnie.
Dla przypomnienia "Viero's Eye" z poprzedniej plyty.
08 Vireo's Eye by bearddruff
I to tyle. Dziękuję za dołączanie do fanów Much na Facebooku. To mile łechce moje nadwątlone ego ;)
Pozdrawiam, Piotrek.





























