Pokazywanie postów oznaczonych etykietą animacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą animacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 marca 2013

Inne takie... - Moonshine (628)

Szanowni!

Niespełna półtora roku temu, zatrudniony byłem jako animator przy produkcji filmu "Moonshine" w reżyserii Michała Poniedzielskiego. Tak jakoś do marca ubiegłego roku przy tym pracowałem, bo potem zostałem zwolniony i zastąpiony ludźmi zdecydowanie ode mnie zdolniejszymi i pracowitszymi.


No i po miesiącach film się dokonał. Jak wygląda - nie wiem? Nie widziałem. Niewiele osób widziało. Ale jeśli chcecie go obejrzeć, to zapraszam na premierę do Łodzi, do kina Charlie w najbliższy czwartek (28 marca) na godzinę 17.


Zalecam punktualność, bo film (podobno) krótki i spóźnienie może wyglądać jak wyjście do toalety podczas walki Gołoty z Lennoxem Lewisem.


Pozdrawiam,

niedziela, 17 lutego 2013

Jeden z (ponad) Trzydziestu, czyli Rysunek Miesiąca - Podsumowanie (610)

Szanowni!

Jednym z (ponad) Trzydziestu, czyli Rysunkiem Miesiąca, wybraliście komiks #595 (6 głosów). Wszystkim głosującym dziękuję i zapraszam do ponownego głosowania za jakieś 20 rysunków. Należy się jeszcze z mojej strony informacja, że współautorem zwycięskiego komiksu jest Konrad.
Muzycznie dzisiaj trochę nietypowo. Filmowo.
W ubiegłym roku, na zaproszenie Miasteczka Międzygalaktycznych Superbohaterów, znalazłem się na Przystanku Woodstock. Jako człowiek od noszenia sprzętu za operatorem. Snuliśmy się tam z kolegą jak ludzie z innej bajki, dokumentując wszystko co nam się na obiektyw nawinęło. A nawijało się dosłownie, ponieważ kilku woodstockowiczów (nie wiedzieć czemu) uznało, że ich twarz z odległości 10 centymetrów od kamery będzie zabawna/piękna/mądra(?). No nie była. Twarz z tak bliska, przy obiektywie jakim dysponowaliśmy, jest najzwyczajniej w świecie niewyraźna.
To było ciekawe doświadczenie.
Ostatniego dnia festiwalu, wspólnie z operatorem wymyśliliśmy sobie, że może by tak wykorzystać to, do czego szkolony byłem przez kilka lat i ulepić na tę okazję krótką animację. Czasu na to było niewiele bo tylko 3 godziny, żar lał się z nieba, kurz wdzierał w każde możliwe miejsce, a my torturowaliśmy naszych aktorów przeganiając ich po festiwalu na wszystkie możliwe sposoby. Pewnie skończyłoby się to ich i naszym odwodnieniem, gdyby nie pomoc Gosi, której z tego miejsca dziękuję.
Efekt naszej pracy przechodzi najśmielsze oczekiwania.
Panie, Panowie. Przed Państwem "Superbohatery 4"!



To jedyna rzecz którą pomimo tego że wyszła z pod mojej ręki, jestem w stanie oglądać na okrągło (mogę mówić tutaj o niegroźnym uzależnieniu), bawiąc się przy tym doskonale i znajdując za każdym razem coś nowego (uwielbiam "oddychającą" foliówkę). Chyba jestem mało wymagającym widzem...
Wraz z operatorem (który na potrzeby projektu przyjął pseudonim Ironik-Man), pragniemy podziękować występującym Superbohaterom, oraz wszystkim zaangażowanym w realizację tego... filmu?
Pozdrawiam, Piotrek.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Jeden z (ponad) Trzydziestu, czyli Rysunek Miesiąca (601)

Szanowni!

Nadszedł czas najwyższy na koleje podsumowanie, które kiedyś nazywało się "Rysunek Miesiąca", a teraz, w związku z nieregularnością ukazywania się nowych rysunków, przechrzciłem na "Jeden z Trzydziestu". Oto komiksy do wyboru:
 
567 569 570 571
572 573 574 575 
576 578 579 580 
581 582 583 584 
585 586 588 589 
590 591 592 593
594 595 596 597 
598 599 600


Głosujemy po prawej stronie, zaznaczając jedną (bądź więcej) kratkę, przy swoim faworycie. Najlepszy z rysunków wyląduje w galerii zasłużonych na Facebooku. Zabawa potrwa tydzień.
Jako że jest to podsumowanie, to muszę napisać słów kilka o tak zwanych prawach autorskich. Szanowni. Ja się generalnie cholernie cieszę jeśli moje rysunki umieszczacie w portalach społecznościowych, ponieważ oznacza to że Wam się podobają. Ostatnio spotkałem się z trzema tego typu sytuacjami. Jeden z rysunków pojawił się jako demotywator, a dwa na popularnych na Facebooku fanpageach - Pokolenie Ikea i Ironia i sarkazm pomagają mi znosić głupotę innych. Wiedzieć musicie Szanowni, że na swoich rysunkach nie zarabiam, a robię je dla własnej satysfakcji i Waszej przyjemności (no chyba że komuś się nie podoba, ale to już sprawa zupełnie inna). Uszanujcie więc proszę moje prawa autorskie. Pożyczajcie, ale podawajcie źródło z którego korzystacie. Będę szalenie wdzięczny.
Rzecz kolejna o której chcę napisać, to Robactwo, czyli serial animowany nad którym dla Was z Przyjaciółmi pracuję. Dzisiaj wieczorem startujemy z blogiem, a co za tym idzie, z regularnym informowaniem o postępach w produkcji http://robactwoserial.wordpress.com/ . Trzymajcie za nas kciuki, komentujcie, opiniujcie, a pomoże nam to stworzyć świetny polski animowany serial dla dorosłych. Zapraszam również na fanpagea Robactwa na Facebooku https://www.facebook.com/pages/Robactwo/394327627300100.
Jako że to post głównie tekstowy, żeby tradycji stało się zadość, nastąpić musi propozycja muzyczna. Dzisiaj Villagers. Panowie właśnie wydali drugą płytę. Wstyd mi że nie miałem pojęcia o pierwszej. Ba! Rumieńcem oblewam się na myśl, że do niedawna w ogóle o nich nie słyszałem.
A posłuchać Villagers warto, bo grają fantastycznie. Co prawda głos wokalisty przypomina Kermita z Muppetów, ale w połączeniu z pięknymi melodiami nie jest to zarzutem.


Pozdrawiam i zapraszam na Facebooka Much (i innych takich),
Piotrek.

wtorek, 11 grudnia 2012

Inne takie... - Walki w klatkach (577)

Szanowni!

Co robicie w czwartek wieczorem? Jeśli nie macie jeszcze planów, to zapraszam do Łodzi na "Walki w klatkach 3", czyli przegląd filmów animowanych studentów łódzkiej szkoły filmowej.



Genezy tej imprezy nie znam. Nie wiem kto wpadł na pomysł, ani kto ją zorganizował jako pierwszy. Wiem natomiast, że warto wygospodarować sobie trochę czasu i się odchamić.



13 grudnia, godzina 19:00, Klub SZAFA, ul. Rewolucji 1905r. 10 Łódź

 Pozdrawiam, Piotrek

wtorek, 21 sierpnia 2012

Inne takie... - Robactwo

Szanowni!

To że nowe rysunki od jakiegoś czasu nie powstają, nie znaczy że próżnuję. Wręcz przeciwnie. Uwijam się jak pszczoła w miodzie, lub - co dla treści bloga właściwsze – jak mucha w gównie. Pracuję bowiem wspólnie z Robertem (którego rysunki już tutaj oglądaliście) i Konradem (którego rysunków tutaj jeszcze nie widzieliście) nad pierwszym polskim animowanym serialem dla dorosłych.

O czym będzie serial? Będzie to satyra społeczna, ubrana w kostium owadów, co pozwoli nam skutecznie ominąć jakże upierdliwą poprawność polityczną.

Główni bohaterowie:

    • Pająk – gentleman

    • Mucha – cham (brat pająka)

    • Karaluch – malkontent z wieczną depresją

    • Komar – hipis intelektualista

    • Pchła – niekomunikatywny wariat

Projekty postaci

Jest już gotowy scenariusz i część projektów plastycznych. We wrześniu wychodzimy z fazy dewelopmentu i zaczynamy produkcję. Ekipa składa się z wybitnie utalentowanych i gruntownie wyszkolonych twórców – Roberta, Konrada i mnie (wszyscy bez wyraźnej nadwagi, a włosy siwieją nam tylko w miejscach niewidocznych osobom, którymi nie jesteśmy zainteresowani). Więcej zdradzić nie mogę, bo Bliźniaki stoją mi nad łbem i grożą obcięciem kciuków, co podobno cholernie boli.

Archiwalne zdjęcie przedstawiające efekty pierwszego spotkania ekipy

We wrześniu spodziewajcie się naszej ofensywy na portale społecznościowe.


Pozdrawiam, Piotrek

piątek, 30 września 2011

Rysunek Miesiąca - Wrzesień

Szanowni!

I jak tam? Dobrze wszystko? Jeśli tak, no to git! Jeśli nie, to mniej git.
Jak to mówi zupełnie nieznane powiedzenie ludowe które przed chwilą ukułem - wrzesień, wrzesień, wrzesień. A skoro koniec miesiąca, to czas na wybór najlepszego rysunku. Oto kandydatki w pełnej krasie:

244 245 246 247
248 249 250 251
252 253 254 255
256 257 258 259
260 261 262 263
264 265 266 267
268 269 270 271
272 273

Głosowanie kończy się 07.09.2011 (piątek) w okolicach północy. Wybrać możecie kilka rysunków, zaznaczając ptaszkiem kwadrat przy odpowiednim numerku. Ankieta jest po prawej stronie. Do zakończenia wyborów głos można zmienić. Niech wygra najlepszy.
A jaki był wrzesień? Rysunkowo niezły. Prywatnie chyba też. Co prawda nie wygrałem 55 milionów, ale czego się można spodziewać inwestując 3 złote? Teraz już wiem że więcej bym zyskał wrzucając je do automatu z kawą. Taka lekcja na przyszłość.
Dzisiaj kurier dostarczył mi bilety na październikowy mecz footballu amerykańskiego, który odbędzie się w świątyni piłki kopanej. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy, która przez to wygląda jak solidnej wielkości dupa obrócona w poprzek :) Jak to jednak niewiele mi trzeba do szczęścia.
We wrześniu byłem też na premierze filmu "Świteź", przy którym pracowałem ładnych kilka lat temu. Jeśli gdzieś będzie grany - obejrzyjcie. Podróżuje po festiwalach zbierając zasłużone laury. Pamiętam jak przy okazji jednej z imprez w Se-Ma-Forze powiedziałem Kamilowi, że jeśli film mu się nie uda, będę jego najgłośniejszym krytykiem. Jeśli jednak film będzie dobry, klęknę przed nim i wszystko odszczekam. Cóż. Skoro się powiedziało "A"... Kamil. Jeśli jakimś cudem trafisz na tego bloga, to wiedz że odszczekuję, przyznaję się do błędu, kajam... I nawet mi nie przeszkadza że wyciąłeś sceny w których "występowały" namalowane przeze mnie roślinki. Chylę czoła.





Rzecz kolejna, to Falbana. Koń Asi, którego życie pomagaliśmy ratować. Wiedzcie że wrócił do domu i ma się dobrze.


We wrześniu wystartował też fan page bloga Magdy i Tomka "Not Born In The USA" w niewiele ponad 24 godziny zbierając ponad 100 fanów. Gratuluję, trzymam kciuki i zachęcam do odwiedzin.

A muzycznie dzisiaj (już po raz drugi na blogu) Future Islands. Jest okazja żeby o nich przypomnieć, bo 11 października wydają kolejną płytę. Tak przynajmniej informują na swojej stronie, bo "On the Water" w internecie już jest...
Uwielbiam facetów prawie równie mocno jak Davida Bowie i King Crimson. Trzech gości o aparycji muzyków z Budki Suflera którzy robią lekką muzykę, której z przyjemnością się słucha. Ich najnowsza płyta nie jest może tak odkrywcza jak "In Evening Air" i brak na niej kawałków typu "Viero's Eye", ale i tak jest nieźle. Może po prostu moje oczekiwania były zbyt duże? Jest przyjemnie sentymentalnie. Cholernie przyjemnie.



Dla przypomnienia "Viero's Eye" z poprzedniej plyty.

08 Vireo's Eye by bearddruff

I to tyle. Dziękuję za dołączanie do fanów Much na Facebooku. To mile łechce moje nadwątlone ego ;)

Pozdrawiam, Piotrek.